Obrzeża lasu, łąki, miejskie parki, przydomowe ogródki – kleszcze możemy spotkać w bardzo wielu miejscach. Jak się przed nimi chronić i co robić kiedy odkryjemy na sobie pasażera na gapę?

Kleszcze stają się aktywne przy temperaturze około 7-8 stopni Celsjusza. Często więc rozpoczynają żerowanie na przełomie marca i kwietnia, a kończą w październiku, a nawet listopadzie. Kleszcze największą aktywność wykazują od maja do lipca oraz wczesną jesienią. Spotkać je możemy zarówno w trawie, niewysokich krzewach, a nawet na drzewach, gdzie mogą się znaleźć przeniesione przez ptaki.

Kleszcze. Jak się chronić?

Najlepiej unikać wysokiej trawy i krzewów. Tam najczęściej spotkamy kleszcze. Żerują zwykle rano i od popołudnia nawet przez całą noc. Należy uważać również w deszczową pogodę. Trzeba zachować wtedy szczególną ostrożność, gdyż kleszcze lubią wilgoć i ciepło, i stają się wtedy najbardziej aktywne.

Jeśli wiemy, że będziemy przebywać w miejscach chętnie wybieranych przez kleszcze, najlepiej przykryć jak najwięcej naszego ciała. Długie spodnie, skarpetki, kryte buty. Do tego długi rękaw i jakieś nakrycie głowy. Na jasnych ubraniach szybciej zobaczymy tego pajęczaka, więc zasadne wydaje się być zakładanie jasnych ubrań na eskapady w zarośla i do lasu.

Na rynku jest wiele preparatów odstraszających komary, kleszcze i inne owady. Mamy do wyboru repelenty zawierające olejki eteryczne (np. eukaliptusowy, cytrynowy, goździkowy), ultradźwiękowe odstraszacze kleszczy, naturalne preparaty działająco biobójczo na insekty i owady. Są również odstraszacze zawierające DEET (środek chemiczny N,N-Dietylo-m-toluamid), który nie jest obojętny dla naszej skóry i zdrowia. Nie powinny używać go dzieci i kobiety w ciąży.

Jeśli ktoś chce może spryskać swoje ubrania produktami zawierającymi syntetyczną, owadobójczą permetrynę, która pozostanie na ubraniach nawet po kilku cyklach praniach. Trzeba pamiętać, że jest to silny środek, niebezpieczny np. dla organizmów wodnych, kotów oraz szczeniąt.

Po powrocie do domu należy się dokładnie obejrzeć. Kleszcze przez jakiś czas krążą po skórze, zanim się wbiją. Szczególną uwagę zwracamy na miejsca, w których skóra jest cienka np. kolana, łokcie, oraz miejsca ciemne i wilgotne jak pachy, pachwiny, miejsca intymne i skóra głowy.

Następnie dobrze jest wziąć prysznic i dokładnie się umyć.

Naturalne metody na kleszcze

Wiemy, że kleszcze lubią krew. Ale jest też coś czego nie lubią. Poza tym istnieją zioła, które wspierają system odpornościowy przez co mogą nas ochronić lub złagodzić skutki ukąszeń przez kleszcze. Niektóre naturalne metody na kleszcze:

  • olejek goździkowy – kleszcze nie lubią jego zapachu. Kilka kropel tego olejku można wymieszać z proporcjonalną ilością oleju kokosowego (ok 1:4) i nanieść na ciało,

  • ziele czystka – jest źródłem polifenoli, wzmacnia organizm, w tym układ odpornościowy, ma pozytywny wpływ na florę bakteryjną organizmu. Niektóre substancje zawarte w czystku działają odstraszające na kleszcze, komary i inne insekty. Aby jednak uzyskać pożądany efekt należy regularnie pić z niego wywar przed dłuższy czas,

  • korzeń Szczeci pospolitej – zawarte w niej składniki mają działanie przeciwzapalne, baketriobójcze, przeciwdrobnoustrojowe. Wyciąg z korzenia tej rośliny wzmacnia i mobilizuje układ odpornościowy organizmu, co jest wskazane wobec możliwych chorób odkleszczowych,

  • ziele oregano – ekstrat z niego chroni komórki przed wolnymi rodnikami. Olejek z oregano jest silnym, naturalnym antybiotykiem i chroni nasz organizm przed bakteriami i wirusami,

  • czosnek – kleszcze zdecydowanie nie lubią jego zapachu. Dodatkowo stosowany od bardzo dawna jako naturalny antybiotyk wspiera nasz układ odpornościowy,

  • korzeń Rdestu japońskiego – stymuluje układ immunologiczny organizmu, minimalizuje skutki ukąszeń przez kleszcze,

  • olejki eteryczne – poza olejkiem goździkowym, kleszcze nie lubią również zapachu olejku eukaliptusowego, z trawy cytrynowej, lawendowego, różanego, cytronelowego, tymiankowego. Z rozcieńczonych z wodą olejków można zrobić naturalny spray przeciw kleszczom, komarom i innym owadom.

Na rynku dostępne są również gotowe mieszanki ziół odstraszających kleszcze, a także chroniących przed boreliozą. Kupując je należy zwrócić uwagę na skład, by nie zawierałby zbędnych lub szkodliwych dodatków.

Co zrobić gdy kleszcz nas ugryzie?

Najważniejsze jest to by go jak najszybciej wyjąć. Ale jak najszybciej nie znaczy raptownie. Nie należy niczym go smarować, żadnym tłuszczem, ponieważ może zwymiotować. Najlepiej wyjąć go pincetą lub specjalnym przyrządem do wyjmowania kleszczy. Po wyjęciu należy zdezynfekować miejsce ukąszenia.

Kleszcze przenoszą bardzo wiele chorób. Ponieważ nie mamy wiedzy czy kleszcz, który nas ukąsił był nosicielem którejś z groźnych chorób (boreliozy, kleszczowego zapalenie mózgu, anaplazmozy, itd.) pozostaje nam albo czekać na rozwój wydarzeń, albo zbadać kleszcza (co też nie daje 100% pewności w przypadku wyniku ujemnego, zwłaszcza jeśli chodzi o boreliozę). Możemy również od razu włączyć naturalne preparaty wzmacniające nasz organizm i łagodzące ewentualne skutki ukąszenia przez kleszcze. Żaden lekarz nie przepisze nam z góry antybiotyku (poza pewnymi wyjątkami).

Moja historia

Uwielbiam las. Jego spokój, zapach. Nieraz słyszałam żebym uważała na kleszcze. Owszem, uważałam, ubierałam się odpowiednio, psikałam naturalnym perytrum. Nie błąkałam się po krzakach. Nigdy, w dorosłym życiu, nie przyniosłam kleszcza z lasu (nie pamiętam czy miało to miejsce w dzieciństwie).

Kilka dni temu byłam na wieczornym spacerze z mężem. Ulicami miastami. Z wędrówki tej przyniosłam na tylnej, górnej części uda małego, wbitego kleszcza. No nie powiem, trochę się zestresowałam. Było późno, ale mieliśmy blisko do szpitala, poszliśmy więc do opieki nocnej i tam pani pielęgniarka wyjęła mi kleszcza. Następnie zdezynfekowała miejsce ukąszenia, położyła pajęczaka na gaziku nazywając go „maleństwem” i poleciła się obserwować. Najprawdopodobniej była to nimfa kleszcza.

Nie chciałam jedynie czekać, więc od razu włączyłam naturalny preparat antybakteryjny. Kleszcza przechowywałam na gaziku, w słoiku, w lodówce ponieważ rozważałam zaniesienie go do laboratorium. Po namyśle zdecydowałam się na badanie kleszcza w kierunku borrelia burgdorferi sensu lato. Wynik odebrałam tego samego dnia po południu.

Ponieważ krętek borelii jest bardzo sprytny, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wynik ujemny, choć mnie ucieszył, nie jest do końca wiążący. Poza tym nie przebadałam drania na inne choroby. Zatem obserwuję siebie, swój organizm i kontynuuję przyjmowanie naturalnego preparatu łagodzącego skutki ukąszeń kleszczy. Piję również napar z czystka i do potraw dodaję więcej czosnku 😉

Moja historia potwierdza, że obecnie kleszcze możemy spotkać w typowo miejskich miejscach. Nie trzeba wybierać się do lasu czy na łąkę, by być narażonym na ukąszenie przez te pajęczaki. Zatem ostrożność powinniśmy zachować wszyscy. Uważam, że warto stosować naturalne preparaty oraz zioła jako tarczę ochronną na kleszcze.

(Visited 94 times, 1 visits today)
Podziel się