„Wyjdź z domu na światło słońca,
zatańcz na łące lub usiądź przy strumieniu
i po prostu bądź.”
J.Donald Walters

Któż z nas nie czeka z utęsknieniem na pierwsze, wiosenne promienie słońca po długiej, chłodniej zimie? Czy nie czujemy się wtedy lepiej? Pełni energii i chęci do działania jesteśmy w stanie przenosić przysłowiowe góry. Nie na dramo mówimy o wiosennym przebudzeniu. Tak, zdecydowanie słońce jest źródłem witalności, energii i pozytywnego nastroju, nie wspominając już o porządnej dawce witaminy D.

Ale co jeśli wraz z pierwszymi promieniami słońca na naszej skórze, dotąd skwapliwie chowanej pod warstwami ubrań, pojawia się niechciana wysypka? A jeśli na dodatek swędzi, piecze i powoduje ogromny dyskomfort? Cóż, wtedy najprawdopodobniej możemy zaliczyć się w poczet „szczęśliwców” cierpiących na alergię słoneczną.

Powodem występowania reakcji alergicznej na skórze wystawionej na działanie promieni słonecznych jest alergia na substancję, która naturalnie się w niej znajduje, a która pod wpływem promieniowania UV ulega przemianie w alergen. Bywa także, że reakcję alergiczną wywołują przyjmowane leki czy nakładane na skórę kosmetyki.

Wyróżniamy trzy rodzaje alergii na słońce:

Pokrzywka słoneczna – cechująca się niemal natychmiastowym wystąpieniem objawów, które przypominają zmiany wywołane kontaktem z pokrzywą. Bąble mogą się również pojawiać w miejscach osłoniętych przed działaniem promieni słonecznych.

Wielopostaciowa osutka świetlna – objawia się wielopostaciowymi, swędzącymi zmianami, występującymi po kilku godzinach od wystawienia na promienie słoneczne, głównie na odsłoniętych częściach ciała. Z czasem, w miarę opalania (gromadzenia się w skórze pigmentu), zanika.

Wyprysk słoneczny – zmiany powstające na odkrytych partiach ciała w wyniku uczulenia na substancje nałożone na skórę lub przyjmowane leki.

Jak sprawdzić czy to na pewno alergia na słońce?

Wystarczy odpowiedzieć na kilka prostych pytań:

  • Czy wysypka pojawiła się po ekspozycji na słońce?
  • Czy pojawiła się ona po 2-3 godzinach od oddziaływania na skórę promieni słonecznych?
  • Czy symptomy pojawiają się przy pierwszej ekspozycji na słońce i zanikają w miarę opalania się skóry?

Jeżeli na powyższe pytania odpowiedź jest twierdząca, wtedy najprawdopodobniej mamy do czynienia z alergią.

Jak możemy sobie pomóc?

Pewnie część osób wybierze popularne leki przeciwhistaminowe, czy krem z hydrokortyzonem.
Ja jednak polecam bardziej naturalne metody, które „przetestowałam” na własnej córce, a które u nas świetnie się sprawdziły.

Przede wszystkim przygotuj skórę na „atak” promieni słonecznych. Od marca zacznij suplementację beta-karotenem. Jest on naturalnym filtrem i nadaje skórze ładny, zdrowy kolor jeszcze zanim się opalimy. Możemy wybrać beta-karoten w postaci tabletek, ja jednak zachęcam do naturalnej suplementacji. Jego bogate źródła znajdziemy między innymi w marchwii, dyni, pomidorach, morelach, brzoskwiniach, mango czy zielonych warzywach liściastych.

Olej z rokitnika jest bogaty w kwas palmitynowy, który zawiera witaminy młodości i beta-karoten, ma również zdolność odbijania promieniowania UV jest więc naturalnym filtrem. Ponadto warto latem pić wodę z sokiem z rokitnika, nie tylko doskonale ugasi pragnienie, ale też ochroni nas od wewnątrz.

W przypadku pojawienia się większych zmian alergicznych warto przyjmować wapno i stosować kąpiele z ostrożenia warzywnego, o których pisałam wam już tutaj.

Ja stosuję jeszcze mój własny „wynalazek”, nie wolno go jednak stosować na mocno uszkodzoną skórę, gdyż może ją dodatkowo podrażnić.
Do szklanki oleju słonecznikowego (może też być oliwa z oliwek) dodaję 5ml olejku rozmarynowego,działa antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie i antyseptycznie, 5 ml olejku lawendowego, pomaga przy zakażeniu skóry, i 3 ml olejku z mięty pieprzowej, który wykazuje działanie przeciwzapalne oraz przeciwbakteryjne. Smaruję dwa, trzy razy dziennie, w zależności od potrzeby.

Filtry, filtry, filtry … bez nich nie wychodzimy na słońce. Możemy skorzystać z popularnych kremów z filtrami UVA i UVB, ale ja odkryłam, całkiem niedawno, naturalne filtry, które mamy we wlasnej kuchni….oleje. Do naturalnych olejów posiadających filtry przeciwsłoneczne zaliczamy:

1. olej kokosowy (2-4 SPF)
2. olej z orzechów laskowych (3-4 SPF)
3. olej sezamowy (4 SPF)
4. olej z awokado (4 SPF)5. masło shea (3-6 SPF)
6. olej ze słodkich migdałów (5 SPF)
7. olej z orzechów macadamia (6 SPF)
8. oliwa z oliwek (SPF 8)
9. olej sojowy (10 SPF)
10. olej z kiełków pszenicy (20 SPF)
11. olej z nasion dzikiej marchewki (38-40 SPF)
12. olej z pestek malin (28-50 SPF)

Jestem pewna, że jeśli zastosujecie się do powyższych propozycji słońce stanie się waszym przyjacielem. Miłego plażowania.

Źródła:

https://www.drugs.com/health-guide/sun-allergy-photosensitivity.html
http://rozanski.li/2392/lawenda-lavandula-wlasciwosci-lecznicze-raz-jeszcze
Arkadiusz Iwaniuk, „Atlas ziół krajowych”, Bellona, 2010

(Visited 87 times, 1 visits today)
Podziel się